dejna nadrukikoszulki na prezent

Z WOŚP-em od lat

Opublikowano dnia 12-01-2020
Moja historia z #WOŚP zaczęła się w 1996 roku, kiedy to wylicytowałam złote serce w radio Rezonans (rozgłośnia studencka), była to licytacja na żywo i jestem pewna, że wtedy jeszcze sam Jurek Owsiak nie spodziewał się, że będziemy spotykać się co roku :) 
W każdym roku pomagałam. Jeszcze nie było naszej firmy a zawsze kiedy zbliżał się finał #WOSP wiedziałam, że muszę coś zrobić, nawet jeśli było bardzo ciężko.
Później pojawiły się aukcje na allegro dla WOŚP gdzie występowałam pod nickiem Paulalinka. ?? Tam zawiązała się wspaniała społeczność na której czele był Krzysztof M. Kaźmierczak (redKK) i Janusz Wróbel (SMJW). Niestety... Janusza nie ma już z nami.
Kilka dni temu pokazywałam Wam filmik na story, w którym Krysia (żona Janusza) osobiście zawiozła razem z Dorotą Szelągowską do @fundacjaWOŚP Jurkowi Owsiakowi całą skrzynie skarbów, których Janusz niestety już nie zdołał wystawić na aukcjach bo przegrał z chorobą :( Nie umiem wyrazić moich emocji pisząc tę historię... 
Co roku, kiedy zbliżał się grudzień wszyscy na Allegrowym forum WOŚP witaliśmy się, i było to coś niesamowitego, nie sposób tu wymienić wszystkich bo było nas sporo, od studentów po emerytów :) Trwało to wiele lat, spotykaliśmy się w “realu”, do dzisiaj mamy masę pięknych wspomnień ale i masę pamiątek, które są dla mnie bezcenne. 
Pamiętam, że wysyłaliśmy do siebie prywatne wiadomości kiedy zaczyna się finał, bo zawsze była to ruchoma data :) Czekaliśmy na ten dzień kiedy ruszy WOŚP i kiedy wystartujemy z pierwszymi aukcjami i zagramy razem. 
Mijały lata... Allegro zmieniało politykę firmy, z roku na rok było trudniej, ponieważ dochodziły nowości w platformie aż w końcu stało się najgorsze :( .
 
Zamknięto forum, czuliśmy się wtedy jakby nam zabrano naszą piaskownicę, wszyscy do dzisiaj bardzo nad tym ubolewamy, jednak odnaleźliśmy się w większości poprzez Facebook i działamy dalej na ile się da :) Każdy z nas wie, że tamte czasy już nie wrócą, ale zawsze w te dni sercami jesteśmy razem, a zapalając światełko do niebo myślimy o Januszu (SMJW).
Dzisiaj te wszystkie wspomnienia wróciły kiedy zdjęłam ze ściany zdjęcie Jurka z jego autografem aby móc Wam je pokazać.
Nie jest ważne czy masz czy nie masz.... w ciągu całego roku jeśli dasz radę wrzucić chociaż pięć złotych do puszki, zobaczysz jaka to satysfakcja. Możesz stać się częścią grupy ludzi, którzy pomogli Jurkowi Owsiakowi rozkręcić tak wspaniałą Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, która gra do końca świata i jeden dzień dłużej. Wiemy, że bez nas, szarych ludzi, WOŚP nie mógłby grać! :) Dziękuję za wielkie serca i wspólne granie przez te wszystkie lata :) 
Galeria